Jest rok 1980, Żoliborz. Zostałam studentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim - powiedziałabym, że cudem - dlatego tylko, że był to ‘80 rok wreszcie pozwolono mi złożyć dokumenty na egzamin wstępny i doczekać się, że dopuszczono mnie do tego egzaminu. Miałam skończone 20 lat, przedtem nie mogłam sobie pozwolić na studia dzienne i wchodził w grę tylko tryb dla pracujących, od trzech lat robiłam już filmy dokumentalne, filmy z najwyższych gór jako reżyser i operator, który sam uczył się zawodu, z kamerą filmową wchodziłam na siedmiotysięcznik, robiłam tam zdjęcia, po dziś dzień unikatowe zrobione przez kobietę na takiej wysokości. Wydawało mi się, że już złapałam Pana Boga za nogi.